
Wibratory w płynie. Rewolucja?!
18.10.2023
Kiedy rozpoczynałam pracę w branży erotycznej wibrator kojarzył mi się wyłącznie z gumową imitacją żylastego penisa z przyssawką. Później okazało się, że to co miałam w myślach okazało się dildem, a wibratory mogą wyglądać całkiem „przyjaźnie”. Jakież było moje zaskoczenie gdy pewnego dnia usłyszałam nazwę wibrator w płynie.
Czyli co?
Wibrator żelowy lub silikonowy z „wodnym wnętrzem”, brokatem i innymi pierdołami?
Otóż nie!
Płynne wibratory, czy też wibratory w płynie to nic innego jak intensywnie stymulujące żele intymne. Choć są to kosmetyki erotyczne, to z tradycyjnymi wibratorami mają wiele wspólnego – nałożone na skórę, a dokładniej na jej intymną strefę (łechtaczkę, pochwę, wargi sromowe, rozetka odbytu), dają uczucie mrowienia, ciepła/zimna i pulsacji, które przypominają wibracje, jak przy stymulowaniu prawdziwym wibratorem.
Czym się charakteryzują?
Są intensywne w działaniu, potrafią doprowadzić do szczytowania bez jakiejkolwiek dodatkowej stymulacji. Wydajne – już niewielka ich ilość powinna wywołać pożądaną reakcję. Przede wszystkim są dyskretne. Znajdują się w niewielkich, niepozornych, dyskretnych opakowaniach, w przeciwieństwie do klasycznych wibratorów, te w płynie nie wydają żadnych dźwięków, no bo jak. Uniwersalność. Można ich użyć zarówno na łechtaczkę, jak i na sutki oraz okolice odbytu, gdzie znajduje się najwięcej zakończeń nerwowych, można je również wykorzystać u partnera płci przeciwnej lub na ulubionym gadżecie erotycznym. Co do tego ostatniego, to warto wiedzieć, że po użyciu żelu na zabawce powinno się ją wyczyścić specjalnym Toy Cleanerem. Silikon, z którego wykonana jest zabawka może wejść w reakcję z naszym wibratorem w płynie.
Wibrator w płynie w akcji
Jeżeli chodzi o wibratory w płynie to jest ich ogromny wybór. Czasem mamy ochotę na coś delikatnie pobudzającego, a czasem na naprawdę intensywne doznania. Ważne jest, aby wsłuchać się w swoje ciało i jego potrzeby.
Gdy naniesiesz na łechtaczkę odrobinę płynnego wibratora nie musisz długo czekać, aby coś się zadziało. Po około 10-15 sekundach poczujesz delikatne mrowienie, które z upływem czasu staje się coraz intensywniejsze. Po kilku minutach pierwotne uczucie rozgrzewania i łaskotania przejdzie w rytmiczne pulsowanie, które odrobinę przypomina orgazmiczne skurcze. Po około 10 – 15 minutach efekt zacznie ustępować – odczuć możesz wtedy jedynie delikatne ciepło. Aplikacja kolejnej porcji serum sprawi, że intensywne doznania wrócą, co w rundzie drugiej wywołać może u ciebie całkiem spontaniczny orgazm. Dobrze, aby wcześniej towarzyszyło ci już pewne pobudzenie, by zabawy nie zaczynać „od zera”. Wibrator w płynie sprawdzi się równie dobrze rozsmarowany na sutkach oraz na rozetce odbytu. Słowem – tam, gdzie znajduje się sporo zakończeń nerwowych podatnych na erotyczne bodźce.
Jeżeli zdarzy się, że doznania płynące ze stosowania płynnego wibratora będą zbyt intensywne, można lekko rozcieńczyć go ulubionym lubrykantem, najpierw aplikując na łechtaczce żel poślizgowy, a wibrator w płynie nanosząc jako drugą warstwę. W ten sposób uzyskuje się efekt zbliżony do klasycznego serum zwiększającego wrażliwość.
Płynny wibrator pozwala wycisnąć znacznie więcej z klasycznej stymulacji manualnej, jak i zabawy z różnymi gadżetami erotycznymi. Większość z oferowanych na rynku jest jadalna, więc daje też przyjemne doznania podczas seksu oralnego. Zarówno dla „lizanej” jak i „liżącego”.
Co niezwykle ważne to podczas seksu z partnerem trochę twojej przyjemności przeniesie się na niego. Twój partner, również odczuje wrażenie pulsujących wibracji naprzemienne z efektem mrowienia, a odczucia te wpłyną na jego ejakulację. Może to pobudzić żołądź, trzon penisa czy mosznę.
Dla kogo?
Wibrator w płynie to z pewnością produkt dla osób erotycznie ciekawskich, które lubią eksperymentować z nowymi rodzajami doznań i bodźców. Polecałabym go w szczególności tym osobom, które wiedzą, że w momentach wysokiego podniecenia preferują intensywniejszą stymulację.
Jedno jest pewne – sięgnięcie po wibrator w płynie może okazać się odświeżającym seksperymentem, w wyniku którego można dowiedzieć się czegoś nowego o własnym ciele, a także znacznie ułatwić sobie szczytowanie. To też wpłynięcie na chwilową monotonię, którą możecie aktualnie przeżywać.
Chciałoby się rzec: NIECH PŁYNIE!
#O Niej #Przyjemność #Seks
